a) rozgrzany śmiechem
b) schłodzony płaczem
- milczą inaczej. Sala, w której ktoś śpi
lecz po przyjściu lekarza widzisz, że nie żyje.
W szpitalu psychiatrycznym mury (jak stada wron
nad wysypiskiem co znikają powoli) – przez pół roku
milczały głośniej niż hala powieszonych skrzypiec.
Na przykład czysta śmierć: jej pulsujące w powietrzu
mgnienia, kiedy wtulony w kąt zastanawiasz się.
A potem znowu drzesz list.
Otwierasz drzwi.
|