Prowadzisz mnie na złotej smyczy

przywdziewasz w łachy

pod widzimisię

nic nie budzi zrozumienia

 

rozgniatam ból o podniebienie

banalne

 

podporządkowana

obniżonym wartościom

mim o zgaszonych ramionach

 

błąkam się między ścianami

a światem z paieru

ten sam zapach i smak

 

tylko myśli zmieniają

wygląd

 

 

 

 

czm.2009