Cegła - Literatura - Proza - Poezja
WSPIERAJ NIEZALEŻNĄ TWÓRCZOŚĆ - PRZEGLĄDAJ REKLAMY GOOGLA
AKTUALNOŚCI MEDIA PODREALIZM CEGIELNIA WASZE & NASZE WYWIADY LINKI KSIĘGA GOŚCI REDAKCJA
 
 

Wybrałeś(aś): Cegła #9

 
0fink
0) info
Odsłon: 1874, Komentarzy: 0
 
Adam Borowski
1) Rozdział: Przyjaźń
Odsłon: 2380, Komentarzy: 0
 
Artur Ruman
2) wiersze
Odsłon: 1535, Komentarzy: 0
 
Edward Pasewicz
3) Balladka o pani Su
Odsłon: 1678, Komentarzy: 1
 
Karol Maliszewski
4) Korespondencja seryjna - Marcin Łukasz Makowski
Odsłon: 1765, Komentarzy: 0
 
Karol Pęcherz (fink)
5) Czasy bez czasu - teratologia naszego teraz
Odsłon: 1380, Komentarzy: 0
 
Marcin Bałczewski
6) Kabinet
Odsłon: 1617, Komentarzy: 0
 
Rafał Wawrzyńczyk
7) wiersze
Odsłon: 1904, Komentarzy: 0
 
różni autorzy 1
8) wiersze fryzjerskie cz.1
Odsłon: 1581, Komentarzy: 0
 
różni autorzy 2
9) wiersze fryzjerskie cz.2
Odsłon: 1496, Komentarzy: 0
 
Artur Ruman

2) wiersze

 

 

ARTUR RUMAN – rocznik 81. Poeta. Ukończył technikum elektryczne oraz studia na Akademii Rolniczej w Szczecinie. Laureat konkursów m.in.: VII Ogólnopolskiego Konkursu Poetyckiego im. Jacka Bierezina w Łodzi (Nagroda Specjalna, 2001) oraz I Ogólnopolskiego Konkursu Poetyckiego im. Kazimierza Ratonia w Olkuszu (III miejsce, 2005). Debiutował w Pograniczach, publikował w Tyglu Kultury, Undergruncie, Gazecie Wyborczej, Artefakcie, Nowej Okolicy Poetów oraz fo:pa. Mieszka w Policach.

 

 

 

MIASTO 

 

Było w tobie być. Wysiadać

na peronie w zdrożne objęcia i

iść bez mapy wprost w centra.

 

Zdradzałem cię z licznymi ulicami

choć każda nosiła twe imię

gdy nadchodził dzień powrotu.

 

Teraz, gdy słowo nie znaczy

na żadnej mapie nie ma tego miasta.

Pociąg zatrzymuje się w szczerym polu:

 

Pustce, co wypełnia                                                                                        (do bólu).

 

 

na drodze Szczecin - Łódź, luty, 2007r.

 

 

 

 

 

 

UNIKANIA

 

Znaleźliśmy się na krzyżu

dróg wiodących obok domu

bożego. Siedzący naprzeciwko

przeżegnał się na tyle zamaszyście

 

że zrobiłem unik.

 

 

                                   kwiecień 2007r.

 

 

NIC Z TEGO

 

Szli przede mną prowadząc rozmowę.

Dochodziły mnie pojedyncze słowa

których nie potrafiłem złożyć w całość.

 

Prowadziłem się własnymi myślami

czyli tłem ze słów, co złożone w całość

nie dały się rozebrać. W dalszym ciągu

 

nic z tego nie rozumiałem.

 

 

kwiecień 2007r.

 

 

 

OKO 

 

Wiatr ustał odnosząc się do ciszy.

A i czas nie nosił się Już echem

jakby zdusił krzyk, zasypał usta.

 

Ciągniemy się rzędem nisz, skąd idą

stoickie podejścia pod szczyty

gdzie skądinąd wiodą nas szlaki.

 

Mijamy się jak obcy. Każdy liczy

na epifanię w rodzaju obrazu

twarzy w którym upatrzy oczy.

 

Oko zastyga w dolinie. Odbija horyzont

porosły górami brwi i spojrzenie:

To jest martwy obraz na podobieństwo.

 

 

            dolina pięciu stawów, I.2007r.

 

 

POCZĄTEK

 

Rankiem, idąc ścieżką zaczynam świat

i to cały, choć nie wiem, bo na tym ponoć nie koniec.

 

Ale tak to idzie, że dzień łączy na osobności i lata

po których ma się ochotę zgonić to na koniec.

 

Ja zszedłem się rok temu z początkiem rozłąki

byś dopiero co poczęła szczęśliwy jej koniec.

 

Stosując łopatę udrażniam meliorację wzdłuż łąki:

Wiem - narzędzie wróży pracy rychły jej koniec.

 

I byle nie żyjątka, którym rujnuję domostwa:

Co widzę, to wytwór mojej wyobraźni i ich koniec.

 

Pamięć tworzy wyobrażenie tego, czego nie widzę

dlatego pamiętam, by zaczynać cię bez pamięci

 

                                                                       i końca.

 

 

                        stourmouth, daleko, 21.VIII.2006r.

 

Dodaj nowy komentarz
Autor:
(dodaj na początku NOSPAM)
Email:
(dodaj na początku NOSPAM)
Treść:
 
  PARTNERZY SERWISU  
   
  Wrocław  KalamburGrawiton