Między Warszawą a Zabrzem, moją trasą W-Z, myślałem o ciotce, która miała kota zupełnie bez rodowodu. Przyszedł i został. Któregoś dnia zdechł.
Wyglądał jak sama ciotka w kilka dni później, gdy idąc po wodę upadła. Miał wielkie, szeroko otwarte oczy. Kot zjadł szczura, ciotka miała wylew.
Dodaj
nowy komentarz
Komentarze
31/01/2004 00:58:54 - Fink
zdarza się...
24/01/2004 23:01:07 - elka
rety ... co za zestawienie ... źle mi się kojarzy ... niedawno, bo w sierpniu zmarła ostatnia osoba z mojej najbliższej rodziny, moja siostra, właśnie na wylew krwi do mózgu ...
PARTNERZY SERWISU
Zawsze jak szukam Darłówko noclegi, znajduję ciekawe oferty na tej stronie.