Good Thomas
Rozmowy nieskończone...
Rażąca udręka już wbiła się w drogę
i rzuca po ścianach energię bezsilną
Nie mogę ujarzmić do końca tego
ciągle nie mogę i nie wiem dlaczego!
Przyszłość wyprzedza ostre wrażenia
stratne jak piwo co się wylało
Pozorne myśli – że będzie mało!!!
oraz prorocze do (nie)widzenia.
Rozpalił ogień się świadomości,
co przytłumiony przez proste ciało
Nie mógł wykrzyczeć – nie ma litości!
a przez przypadek mu się udało.
Teraz się męczy szansa w niemocy
już nie przyciągnę godzin przebytych
Więc może dzisiaj choć zasnę w nocy
tylko gdy cztery nadejdą świty.
Dramat w trzech aktach?
-pierwszy stracony!
-drugi dogania abstrakcję całą
-trzeci powtarza znajome słowa-
że będzie mało!
że będzie mało!