Cegła - Literatura - Proza - Poezja
WSPIERAJ NIEZALEŻNĄ TWÓRCZOŚĆ - PRZEGLĄDAJ REKLAMY GOOGLA
AKTUALNOŚCI MEDIA PODREALIZM CEGIELNIA WASZE & NASZE WYWIADY LINKI KSIĘGA GOŚCI REDAKCJA
 
 

Wybrałeś(aś): Cegła #17

 
a) fink
info
Odsłon: 2526, Komentarzy: 0
 
b) Jacek Podsiadło
wiersze
Odsłon: 1288, Komentarzy: 0
 
c) Andrzej Sosnowski
*****
Odsłon: 788, Komentarzy: 0
 
c1) KAROL MALISZEWSKI
Korespondencja seryjna. Patryk Nikodem
Odsłon: 775, Komentarzy: 0
 
c2) JACEK BIERUT
NIC O MNIE BEZE MNIE
Odsłon: 738, Komentarzy: 0
 
d) Piotr Macierzyński
wiersze
Odsłon: 1167, Komentarzy: 0
 
e) Sławomir Shuty - rozmowa
W literaturze nie ma schematów, które wypluwają arcydzieło
Odsłon: 745, Komentarzy: 2
 
e1 Karol Pęcherz
Sztuka sprzedaży - DECOBAZAAR
Odsłon: 948, Komentarzy: 0
 
e1) Grzegorz Jankowicz
Rewolucji nie będzie
Odsłon: 727, Komentarzy: 0
 
f) Łukasz Plata
3000 na godzinę
Odsłon: 905, Komentarzy: 0
 
g) Agnieszka Kłos
Dzikie zwierzęta
Odsłon: 773, Komentarzy: 0
 
h) Maciej Gierszewski
*****
Odsłon: 841, Komentarzy: 0
 
i) Rafał Gawin
wiersze
Odsłon: 916, Komentarzy: 0
 
j) Mirosław Marcol
wiersze
Odsłon: 700, Komentarzy: 0
 
k) Paweł Łęczuk
wiersze
Odsłon: 967, Komentarzy: 0
 
l) Grzegorz Kwiatkowski
p r a w
Odsłon: 739, Komentarzy: 0
 
m) Tytus Żalgirdas
wiersze
Odsłon: 769, Komentarzy: 0
 
n) Kuba Węgrzyn
wiersze
Odsłon: 876, Komentarzy: 0
 
o) Waldemar Jocher
wiosna__ buforowanie kultury i masy
Odsłon: 701, Komentarzy: 0
 
p) Mariusz Cezary Kosmala
wiersze
Odsłon: 846, Komentarzy: 0
 
r) Marcin Bałczewski
Opowieść ruchoma i przechodnia
Odsłon: 735, Komentarzy: 0
 
s) Jadwiga Skowron
Polska policja jest otwarta na inne kultury
Odsłon: 736, Komentarzy: 1
 
t) Slawus Polonus
DNA
Odsłon: 829, Komentarzy: 0
 
u) Bożena Brzozowska
dług w dźwięczności
Odsłon: 648, Komentarzy: 0
 
w) Bartłomiej Pietraszuk
Kolęda
Odsłon: 637, Komentarzy: 0
 
x) Ewa Danilczuk
W tej dzielnicy
Odsłon: 642, Komentarzy: 0
 
y) Rafał Kwiatkowski
SYMBALLEIN
Odsłon: 573, Komentarzy: 0
 
z) Jędrzej Siwek
Wszystkie te rzeczy
Odsłon: 764, Komentarzy: 0
 
za) Agnieszka Gałązka
bo to zły rocznik był
Odsłon: 827, Komentarzy: 0
 
zb) Tomasz Smogór
Wykolejeni
Odsłon: 581, Komentarzy: 0
 
zc) Ireneusz K. Korpyś
codzienna eucharystia po pracy
Odsłon: 747, Komentarzy: 0
 
zd) Bartosz Wójcik
CZECHOWICZ
Odsłon: 715, Komentarzy: 0
 
ze) Wiktor Będkowski
opowiadania
Odsłon: 763, Komentarzy: 0
 
zf) ALAN SMITH
A POET'S WORDS
Odsłon: 621, Komentarzy: 0
 
zg) Przemysław Matelski
ogłoszenie
Odsłon: 632, Komentarzy: 0
 
zh) Dodatek ON-LINE - poezja
Dobies, Płaczek, Smołucha, Mendelejewa, Baca, Marcyjaniak, Szafranowicz,
Odsłon: 781, Komentarzy: 0
 
zi) Dodatek ON-LINE proza
Buda, Ciechanowicz
Odsłon: 622, Komentarzy: 0
 
zj) Dodatek ON-LINE proza
Czarnocki, Słuszniak, Kurzawski,
Odsłon: 676, Komentarzy: 0
 
ZK) Dodatek ON-LINE proza
Korbiel
Odsłon: 719, Komentarzy: 0
 
c1) KAROL MALISZEWSKI

Korespondencja seryjna. Patryk Nikodem

 

 

Korespondencja seryjna. Patryk Nikodem

 

 

  Kilka świeżych wierszy podrzucam Szanownej Publiczności. Grzeczna anarchia, to znaczy „rozpierdol”* w granicach zdrowego rozsądku. Wiem, że dla niektórych zdrowy rozsądek jest raczej czymś chorym. Bo z rozsądkiem czy bez, to i tak „się żrą geny młodych idealistów”. W każdym razie tu już widać, że bohatera nosi, że wręcz roznosi, że mu ciasno w przepisowych gestach, zachowaniach, ubrankach. Że wiersz mu służy jako odgromnik i kask, że z ochraniaczem wiersza na kolanie pcha nogę miedzy drzwi. Bóg i stara kościelna śpiewka o nim uwierają młodego poetę, miasto uwiera go także (z czerwonymi ludźmi i reklamami). Drażni go również pusta gadanina o rewolucji, więc wyolbrzymia ją i parodiuje. Ech, ta cała rewolucja odmieniania przez wszystkie przypadki, występująca w modnych zwrotach retorycznych... Reasumując: wiem, że jest coś takiego jak tara. I jeszcze brutto, netto. Pamiętam ze szkoły. Ale w papierach po poecie zostaje zawsze brutto. Po netto czytelniku sięgnij sobie sam.

 

Karol Maliszewski

 

 

* kontestacja

 

 

 

 

 

 

kamień

 

miasto jest czerwone od ludzi. prywatność i prawda
są w butelce i zawrotach głowy. widzę wstyd

na twojej twarzy

miasto jest czerwone od reklam a drzewa są nagie
i głodne. schowałaś swój ból w nowym płaszczu

w piątki kwaśne deszcze wabią boga językiem
który na co dzień nie potrafi uwierzyć
.
mam kaszlące chmury na wyłączność. powinienem
stąd wyjść i zacząć oddychać ale chodnik jest
zazdrosny o światła ulic

i nigdy nie byłem tak daleko od ciebie. blady i pusty
jestem celem publicznym. w promocji mam
oczy na sprzedaż

nieprzemakalne. takie o jakich marzysz

 

 

konia sponsoruje producent mięsa a teddy bear wpadł w depresję

 

dzięki ci panie
za tryliony konfiguracji
kwasu dezoksyrybonukleinowego

mam z kim rozmawiać
o transcendentaliach
i sile rażenia stu kiloton trotylu

dziękuję za arboretum
i skurwysyńskie zoo
w weekendowych wycieczkach
komunikacją miejską

a teraz pobłogosław
moje półkule mózgowe
wszak nawet ja
składam się z dualizmów

moje miasto jest wielofunkcyjne
jest park

kultura i wypoczynek

panny w szpilkach
jeżdżą na tryptaminie
łyżworolkarze z photoshopu

dzięki ci boże
że nawdychałeś się
jeszcze więcej gazu
od tej jasności pękną mi oczy

miliony kilometrów stąd
różowieje niebo

 

 

na co dzień umieramy osobno

 

patrzyłem jak wieżowce zaprojektowane dla samobójców
pną się dumnie w stronę boga. podobno na ósmym
kogoś zdmuchnął wiatr

wracam z zapasem świeżego powietrza. kilka oddechów
dla ciebie. i needed to believe in something. na parkiecie
panują chemiczni bracia

i gorączkowa inwigilacja by spalać energię. tu wszyscy
mają oczy szeroko otwarte. speed revolution

a ja po prostu przechodzę na buddyzm. osiągam nirwanę
w blasku żarówek i kryształów. umieramy pod ścianą
razem. przecież muszę w coś wierzyć

 

 

odbicie

 

możesz mi gratulować bo każdego dnia sięgam niżej

ten koleś ze ściany obok przeżywa podobno osobistą tragedię
gdy rozmywam go wzrokiem. bezczelnie ciągnie się za mną
w smugach mojej zepsutej głowy

podróż zamyka się w kwadracie i butelce więc może warto
wyjść przez okno i pospacerować

na zewnątrz podstępne chodniki grożą upadkiem i nikt nie podnosi
ofiar zeszłej zimy. jest ciekawiej gdy spadam w ekwilibrystyczny
sposób więc nie walcz ze mną kiedy krzyczę

i zejdź mi z oczu z tym swoim cholernym relanium bo nie dorosłem
jeszcze do twoich słów. chcę dotknąć dna

 

 

sny robotów

 

jestem szkieletem z kości rzuconych
przez boga
jestem pierwiastkiem wszechświata
i zimną cegłą tego domu
jestem doskonałym synem eteru
z elektronicznym antychrystem
w kieszeni

z bombą zegarową w łańcuchach
zamykających trumny

śpię o oddech dalej w rewolucji
własnych włosów
jestem automatem budzącym się
z poranną rosą na rzęsach

i urojeniami rozmawiam
sam ze sobą

tak jak ty

 

 

wściekły świat

 

chcę ci napisać
dzieci byłych przyjaciół
rosną w postępie geometrycznym

na miejscu wciąż pada
jest trzecia

nietoperze usnęły na strychu

co noc kontempluję sztukę
w odciskach tapczanu
brak ekspresji. brak ekspresji
punk jest martwy

po dziesięciu latach
spotkałem tu jasnowidza
pływał w ruskim spirytusie
bełkotał o przeszłości

ciągle wieje
jest trzecia

żrą się geny młodych idealistów
hasła lewicowych intelektualistów

a ja zajmuję się hodowlą pająków
dwadzieścia metrów szarego dywanu

moje królestwo. moja okupacja

chcę ci napisać
powinni rozdawać testosteron
chcę ci coś napisać

 

Dodaj nowy komentarz
Autor:
(dodaj na początku NOSPAM)
Email:
(dodaj na początku NOSPAM)
Treść:
 
  PARTNERZY SERWISU  
   
  Wrocław  KalamburGrawiton