Cegła - Literatura - Proza - Poezja
KONTAKT: redakcja@magazyn-cegla.net *** gg: 1926915
AKTUALNOŚCI MEDIA PODREALIZM CEGIELNIA WASZE & NASZE WYWIADY LINKI KSIĘGA GOŚCI REDAKCJA
 
 

Wybrałeś(aś): Cegła #10

 
1) Cegła 10 - numer industrialny - info
fink
Odsłon: 1931, Komentarzy: 0
 
2) Dokumenty mające służyć za kanwę
Raymond Roussell
Odsłon: 1330, Komentarzy: 0
 
3) Jak
Tadeusz Pióro
Odsłon: 1327, Komentarzy: 0
 
4) Las
Agnieszka Wolny - Hamkało
Odsłon: 1532, Komentarzy: 0
 
5) wiersze
Mirka, Julia, Boguś Szychowiakowie
Odsłon: 1401, Komentarzy: 0
 
6) Teksty industrialne 1
Bierut, Podgórni, Weredyk, Gądek, Murowaniecki, Makowski
Odsłon: 1374, Komentarzy: 0
 
7) Teksty industrialne 2
Leniar, Pelczar, Witkowski, Reuter, Sławuski, Paluch, Kmieć, Sadulski, Nowosielska, Belej
Odsłon: 1501, Komentarzy: 0
 
8) Już "Po tęczy" - esesj o poezji Andrzeja Sosnowskiego cz.4
Karol Pęcherz (fink)
Odsłon: 1823, Komentarzy: 0
 
9) Korespondencja seryjna
Karol Maliszewski
Odsłon: 1426, Komentarzy: 0
 
91) The Battle of Seven Words
Zwycięskie teksty konkursowe
Odsłon: 1286, Komentarzy: 1
 
92) Wiersze z witryny
Pudełek, Pietrzyk, Wrona, Brzeziński, Appel, Kluska, Leniar, Saku, Konarska
Odsłon: 1956, Komentarzy: 1
 
92) Wiersze z witryny

Pudełek, Pietrzyk, Wrona, Brzeziński, Appel, Kluska, Leniar, Saku, Konarska

Wiersze z witryny – cegła 10

 

 

Maria Pudełek

 

pycha-cha-cha

Przeciągle…
naginam się do obyczajowości
- raz w pałąk;
- raz podbródkiem o krawężnik;
- a raz ponad głowami;

Samopoczucie chorągwi bojowej
- przytul mnie serce,
 ‘mocno’…

- Jak się dziś miewa, waćpanna?
- Odmierzam czas pochlebstwami.
- To dobrze, do twarzy panience.

O wiadukt opiera się mroźne słońce;
Bielmem zasnuwają się oczy starca;
Zbliża się kres złudzeń.

 

 

 

Joanna Pietrzyk

 

 

 

Miał być wiersz o polityce

                             Wyjrzałam przez okno

                             Wiatr poniewierał  

                             Partyjnych posłańców

                             Młody człowiek

                             Pluł prosto w twarz

                             Postaciom  w dobranych krawatach

                             Pomyślałam, że napisze wiersz

                             O straconych nadziejach

                             Zakłopotaniu i braku wyboru

                             O nie spełnianych obietnicach

                             Bierności i kłamstwie

                             Napisze wiersz o polskiej

                             wizji wartości

                             I o tym, że powtarzają mi że jestem człowiekiem

                             A czuje się jak szczur

 

                             Z uwagi jednak na szcunek

                             Nie będę pluła lirze

                             Prosto w serce.

 

 

 

 

 

Ania Wrona

 

(---)

nastoletnie poetki
zatraciły ideologię picia
jak szarańcze oddychają żebrami
tanie wino nie jest fetyszem
cmentarne znaczy passe
przekrwione oczy nie od czytania
a glany i strzykawki
są jak zabawki w rękach trzylatka
napisz mi wiersz a oddam ci się
uwierz
bo tylko pisząc jesteś naprawdę nikim
autostrada otwiera się
jak bilet do raju
nastoletnia poetka wychodzi z bieli
żyły są pełne poezji
pozostało 39

 

 

 

 

 

Tymoteusz Brzeziński

 

 

Harakiri Fujiyamy






liberalnym bądź na co dzień słoniem z trąbą
w stronę szyby niekoniecznie w twardym wzwodzie
zwódź demokratycznych przyłbic kiełbie
we łbie kamikaze soft-propagandowe macki
marionetce urwać nóżki potem rączki i w łeb palnąć

brawo klaka origami harakiri fujiyamy
zielonego waszyngtona plus podatek od pidżamy
i tak kręcisz się Macieju w koło wora z kotem Ha'tor
po drabinie z kaczym kuprem pnie się
prestidigitator

 

 

 

Mariusz Appel

 

 

antyramy

antyramy, rzeczywistości

 

(siostra – odwiedziny)

pierwsze po wyjeździe z kraju kilka lat temu

kiedy jej córeczka znajduje pustą butelkę po wódce

ukrytą gdzieś w pokoju w którym śpią

magda robi awanturę mamie której nigdy nie szanowała

a odkąd wie o problemach z piciem ma wreszcie powód

opowiada mi o tym z niesmakiem i pogardą

dla słabości kogoś kto nie jest w stanie wyjść z nałogu

nie mam odwagi przyznać się że małpka należy do mnie

 

(siostra – prezent)

nie widzieliśmy się tyle czasu dzielą nas kontynenty

dostaje ode mnie najnowszy tomik

przegląda go z udawanym zainteresowaniem odkłada

po stole przy którym siedzimy spacerują muchy

książka nieoczekiwanie znów trafia w jej ręce a jedna z much na okładkę

mąż anglik: magda! ona przeprasza: sori

jest teraz z nowej zelandii ja mieszkam na antypodach jej świata

 

(staś dubois)

ma 7 lat z całego ciała najbardziej ruchliwe są oczy

czasami wyrzuca z siebie słowa które brzmią jak zaklęcia

ale potrafi się przytulić i powiedzieć że lubi pana

dzieci z tej szkoły zamiast wychowania fizycznego mają lekcje tenisa

ćwiczę na nim swoją cierpliwość tłumaczę pokazuję próbuję dotrzeć

na co on: może pan nakrzyczy trochę na mnie

babcia tak zawsze robi i to pomaga

babcia chodzi w szpilkach nosi obcisłe spodnie tapiruje włosy

i jest po awuefie

 

(przedsięwzięcie wniebowzięcia)

kaziu kucnął i mówi że pisze scenariusz do filmu

pt śmierć jak mortadela

w którym bohatera odejście rodziców niepokoi

najbardziej od strony logistycznej

 

 

Rysio Kluska

niedaleko padam od jabłoni

/MUFCE/

 

nie pomożesz mi w tej melodii

w naszym domu śpiewa się kolędy dla nieobecnych
tak cudownie że w ogóle nie ma słów

długo wybieraliśmy
między dobrem a niebem
czuwam żeby było jak potrzeba
z ciszą włącznie

smutny odgłos wydają ciała
kiedy się kochają

 

 

 

Rafał Leniar

Lorelei (I)

to nic, Lorelei, że obdarli nas ze skóry

gdy byliśmy jeszcze dziećmi. Wiesz, na dłuższą metę
to bardzo korzystne – przyzwyczaić nozdrza do zapachu
krwi.

Pamiętasz tamten nóż?

Jego lśniące ostrze – mówiliśmy: tylko tyle może nas dzielić
od „zmyślonego Piekła”.

Ponoć teraz jesteśmy już całkiem dorośli; możemy wyjść
do ludzi, widzieć, jak się kaleczą, ranią,
rozpętują wojny w Irakach. Może i wygląda to jak
karuzela z wisielcami, ale chyba nie jest jeszcze
tak źle. W końcu to oni wymyślili
wino i żaglówki.

* * *

tak, Lorelei - teraz jesteśmy dorośli, chyba na tym dorosłość
polega – tylko żreć, uczyć się nowych pozycji
z Kamasutry.

Nie pytać czy Bóg jest


szczęśliwy.

 

 

Sakura Saku

od dzisiaj śpię w domu, Mamo -

 Sobota to sympozjum poświęcone
niewiedzy, czas niegasnącego papierosa.

Piszę o tym,
bo zawsze chciałaś wiedzieć wszystko,
czego nie powinnaś.

Teraz bałagan nazwał się właściwym imieniem i nagle
wszystkie drzwi - jak na zawołanie -
odzyskały swoje klamki. W końcu
mam jakieś wyjście.

Jest ciepło - te słowa zabrzmią właściwie
tylko wtedy, gdy przeczytasz je

cicho. Choć to pocztówka ze skraju miasta,
przecież poznaję świat.

- Tobie łokcie wsiąkają w parapet.

 

 

 

Katarzyna Konarska

 

 

Zaułek Koci

 

 

Ta ulica jest rzeką

w której łowią ryby:

ja i ci z kociej wiary

 

szukają naiwnych a ja

zarzucam wędkę między kocie łby

taki właśnie mam sen.

 

Dodaj nowy komentarz
Autor:
(dodaj na początku NOSPAM)
Email:
(dodaj na początku NOSPAM)
Treść:
Komentarze
03/09/2010 10:12:45 - Angelika Gut
NOSPAM podoba mi się seria wierszy - antyramy i sakura saku
 
 
  PARTNERZY SERWISU  
   
  Wrocław  KalamburGrawiton