Cegła - Literatura - Proza - Poezja
KONTAKT: redakcja@magazyn-cegla.net *** gg: 1926915
AKTUALNOŚCI MEDIA PODREALIZM CEGIELNIA WASZE & NASZE WYWIADY LINKI KSIĘGA GOŚCI REDAKCJA
 
 

Wybrałeś(aś): Cegła #10

 
1) Cegła 10 - numer industrialny - info
fink
Odsłon: 1931, Komentarzy: 0
 
2) Dokumenty mające służyć za kanwę
Raymond Roussell
Odsłon: 1330, Komentarzy: 0
 
3) Jak
Tadeusz Pióro
Odsłon: 1327, Komentarzy: 0
 
4) Las
Agnieszka Wolny - Hamkało
Odsłon: 1530, Komentarzy: 0
 
5) wiersze
Mirka, Julia, Boguś Szychowiakowie
Odsłon: 1400, Komentarzy: 0
 
6) Teksty industrialne 1
Bierut, Podgórni, Weredyk, Gądek, Murowaniecki, Makowski
Odsłon: 1374, Komentarzy: 0
 
7) Teksty industrialne 2
Leniar, Pelczar, Witkowski, Reuter, Sławuski, Paluch, Kmieć, Sadulski, Nowosielska, Belej
Odsłon: 1501, Komentarzy: 0
 
8) Już "Po tęczy" - esesj o poezji Andrzeja Sosnowskiego cz.4
Karol Pęcherz (fink)
Odsłon: 1823, Komentarzy: 0
 
9) Korespondencja seryjna
Karol Maliszewski
Odsłon: 1426, Komentarzy: 0
 
91) The Battle of Seven Words
Zwycięskie teksty konkursowe
Odsłon: 1284, Komentarzy: 1
 
92) Wiersze z witryny
Pudełek, Pietrzyk, Wrona, Brzeziński, Appel, Kluska, Leniar, Saku, Konarska
Odsłon: 1955, Komentarzy: 1
 
6) Teksty industrialne 1

Bierut, Podgórni, Weredyk, Gądek, Murowaniecki, Makowski

 

 

 

 

 

Jacek Bierut (ur.1964) - poeta, prozaik, krytyk literacki. Wydał tom wierszy „Igła” i powieść „PiT”. Laureat nagród im. Kazimiery Iłłakowiczówny, wrocławskiego oddziału SPP i Fundacji Kultury. Mieszka we Wrocławiu.

 

 

 

Jacek Bierut

 

 

                ***

Wydobywa się z ziemi

maszyny górnicze. Jak zostałeś

poczęty?

 

Pokój był pusty, tylko drabina,

na niej szmat i kubeł zasyfionych

pędzli.

 

Jeszcze sen w lesie

i ucieczka grzybiarzy pewnych,

że znaleźli trupa.

 

 

 

Klip wideo do wiersza:

 

http://magazyn-cegla.net/index.php?trzebnicka=31

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Łukasz Podgórni

rocznik '84. Tworzy teksty, grafikę, animacje i dźwięki. Związany z perfokartą [http://perfokarta.net] i z własnym blogiem [http://szafranchinche.blogspot.com].

 

 

pejzaż hi-fi  

 

 

 

kominy jak słupki equalizera: pyki dymu – jak peaki.

 

po przedmieściach rozmieszczony sprytnie system

surround – bryły wieżowców sterowane podczerwienią.

 

we make ritual noise

 

we weave the fabric of dreams [ || ]

 

– ...wszystko w porządku? cały czas milczysz. – tak.

wszystko gra. [ > ]

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

co mi podyktował silnik apokryfu.

 

 

 

     zażywanie się, coś marka

                                            poziom

kawalerzysty;                                                                | boczna lisica

 ona Kyrie roro jest kuleją gwiazdą zwoju

kobiety się kaleczą, skul wycierać oko

    stażem

      (kobiety chodzenia braku) skleiłbyś holocaust

                      gdybyś kląkł

                                                                                       | boczna lisica

                           pauzę

cekinoznawstwa           wstw wtw w[arst]w

                        A                                tsra

                ideały zeszłego prądu                 w tras

                        A                                         półpójścia

          PROSZĘ NIE SZARPAĆ                                 SCHODÓW!

                        A                         rastry transu             sporo      roro      horror

          PROSZĘ NIE SZARPAĆ                    PRĄDU          U          U

                        A

              szpryca według karabinu        szprych ODRUCH

                        okaryn warchołów                  mazowszem kaina

                      według wafla wiary wiatru okaryn    nic nie odda

    PRĄDUCH

                                                                                      | boczna lisica

               [rozpoznawalne / rastry śmierci na skunie]

 

                                               Dwupowiatowy proboszcz parafii Fujifilm

                                               zdolny odgryźć własne zgłoski.

                                               Kuchta głosowa pieni dyżur.

                                               Kuchta głosowa pieniąca dyżur.

                                               Kuchta głosowa spełniona przez zawał.

                                               Kuchta głosowa pieniąca dyżur.

                                               Doktór Pauza zeswatał obiad.

                                               Kuchta głosowa spełniona przez zawał.

                                               Doktór Pauza zeswatał obiad.

                                               Nie widzę szans na cenioną mojrę.

                                               Był to typowy zakład broni.

                                               Kuchta głosowa pieniąca dyżur.

                                               Doktór Pauza zeswatał obiad.

                                               Kuchta głosowa pieni dyżur.

 

 

Adam Weredyk

 

zakurzone wartości

„Pierścienie przy izolatorach
i blisko miejsc łączenia
linii ze słupem
mają na celu
poprawę rozkładu
pola elektrycznego”

oparłem o stół
roztrzęsione dłonie
w trzecim stopniu zasilania

brak energii do słów
dlaczego to robisz
i po co
brak energii do czytania
hamowania
reagowania
i odróżniania
kłamstw,
fałszerstw,
manipulacji
ostatni wysiłek
zakup izolatora dla Adama W.
w świecie stukających pieczątek
w dymie oparów z kadzideł
prawie narkotycznym nastroju
wyznawców urzędniczej religii
rodzi się obojętność
znasz ją prawda?

 

 

 

 

 

 

Damian Gądek- ur. 27 września 1984r.,pisze poezję i opowiadania, student Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie. Dotychczas publikował w internecie.

 

Damian Gądek

nocka 

jesteśmy pracownikami fabryki nocy,
ławka w mroku jest maszyną,
dłubię w myślach jak śrubokrętem w trybach.

wisi nad nami w pełni
brygadzista, świeci regulaminem pracy
na nocnej zmianie pulsowania kosmosu
wirujesz wokół mnie niczym żyroskop,
rozmowy są synkretyczną bestią
upchaną w aparat mowy, przyległy
do naszych ciał,
ciało do ciała.

kiedy niebieski
organizm księżyca wychodzi na papierosa
i chowa się w kłębach dymu, na lewo
produkujemy pocałunki jak nasze gwoździe na wagę

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Michał Murowaniecki – ur. 1982. Publikował m.in. w „Tyglu Kultury” i serwisie „Pro Arte”. Laureat kilku konkursów poetyckich. Mieszka w Łodzi.

 

 

trzecia zmiana

 

 

 

1.

krzemień, zippo. przełom w skrócie. ładny kawałek drogi,

myśli pochylając głowę nad świeżą frotą. rozpędza się

w wizjach: ta skarpetka zwiedzi więcej świata, niż ona z mężem

przez 30 lat znikania palców w ustach maszyny.

 

to czułe włókna, nie dotykać – chyba że umyjesz mydłem

oczy. znów obłażę z farby. ten stukot, wypadanie z rytmu

wiąże się z wypadaniem włosów. pękają struny, coraz częściej

hałasują karetki (ktoś ciągnie za sobą innych?).

 

wietrzenie mieszkań.

 

pojechałabym za skarpetką, po nitkach.

wyłom w murze, kawałek drogi. z powrotem po krzemień.

 

 

2.

mąka, masło, maślanka – musi wystarczyć,

zanim ono wywierci jej dziurę w brzu hu.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Marcin Łukasz Makowski - ur. 1986 w Szczecinie. Studiuje historie i jeździ
pociągami.
Wydał tom wierszy, publikował prawie wszędzie gdzie się da, wygrywał
różne rzeczy. Współpracuje z prasa studencka, organizuje imprezy poetyckie.
Przystojny kawaler.

 

Marcin Łukasz Makowski

New York  
 
 
z notatnika odnalezionego na Fulton Street
nieopodal East River
który zawieruszył się miedzy rybami i pachnie Nowym Jorkiem
PS notatnik ten nigdy nie został napisany
 
 
dorastałem z tym miastem na dachach czynszówek
wodne zbiorniki i wielka reklama Marlboro wokół której
oplótł sieć człowiek pająk kiedy ścigał goblina
to moje komiksy 
za szafą 50 dolców na czarną godzinę 
 
pani Baker (była stara i bogata) powiedziała
chłopcze zrób coś ze sobą bądź jak Park Avenue jak 42-druga
jak Time Square w milenium jak ta wielka święcąca kula
wytaczana co roku to jest Ameryka chłopcze tutaj marzenia
umierają pod chodnikami tutaj dusisz się i oddychasz
tym samym powietrzem Wall Street ma pstrokate szelki
 
bądź dumny jak Empire State doświadczony jak dziury
po bliźniaczych wieżach patrz zielonym wzrokiem z Liberty Island
jak płyną jachty jak mijają mosty bądź zmienny niczym światło
skaczące po szklanych domach Lower Manhattan
wejdź do metra i posłuchaj 
Bóg śpiewa na szynach Sinatrę
 
głowa do góry chłopcze
mam na imię Hope i jestem Coca-Cola 
Rangersa Islanders Knicks
i Yankees
NY Post NY Times New Yorker
 
 
jestem symbolem
jestem symbolem

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

RUFFLE 18@

 
Miasto - zło (chyba) konieczne. Wystarczy nieco szerzej otworzyć oczy,
żeby dostrzec całą zgniliznę tego miejsca. Pozorne poczucie bezpieczeństwa,
jedności i przynależności do wspólnoty, której wielu członków jest
naszym zaciekłym wrogiem. Stado, tłum, ludzie pozbawieni twarzy. Mnie takie
miejsca przerażają i przygnębiają. To wszystko. Nie mam nic mądrego do
powiedzenia.
 
 
 
PRZEBIŚMIEĆ  
 
zapuść się w miasto zabłądź
potraktuj je jak wielki
organizm
 
w którym każdy wieżowiec
oddycha wielopiętrowo
skażonym wiatrem
 
wmieszaj się w tłumy ich
wartkie nurty porwą i ciebie
nie ma co liczyć na cień logiki
w szybkim obiegu
erytrocytów
 
na koniec zajrzyj
w ślepe zaułki
stosy odpadków
lub pod latarnie
 
przebadaj stopą dno
zanim się zechcesz
 
unieść 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Dodaj nowy komentarz
Autor:
(dodaj na początku NOSPAM)
Email:
(dodaj na początku NOSPAM)
Treść:
 
  PARTNERZY SERWISU  
   
  Wrocław  KalamburGrawiton