w świadomość trzej wkroczyli
tu śmiech tam nic tu płacz tam nic
dlaczego tu przybyli?
Jaskini mrok ogarnął ich
swym ciemnym zaciemnieniem
złowrogi byt trzy dusze w mig
zaskoczył swym istnieniem
Usiedli trzej w jaskini tej
oczyma wodząc wkoło
i ostrzą wzrok by przeszyć mrok
co tańczył tam wesoło
Zielony krzak ach malin krzak
kuszący swą słodyczą
czerwony tak jak polny mak
z śmiertelną tajemnicą
I stare drzwi milczące drzwi
pomiędzy krainami
kto wiarę ma nadzieje ma
na lepszy świat za drzwiami
I cętkowany tygrys był
co sekret znał wszechświata
kto poznać chciał sekretu czar
z tygrysem walczył świata
(2.)
bo malin krzak jak cały świat
z ofiarą swą odpłynął
jedyne życie przeżył
Ostatni z nich nie ujrzał drzwi
wypluły słodycz usta
lecz tygrys był ostrzący kły
kły, w których mieszka pustka
tygrysi wzrok straceńca wzrok
na ćwierć krajały dusze
fatalny bój Rolanda bój
poznania to katusze
I nagle brzdęk i kryształ pękł
trzy ciała oddalone
z nicości w coś z niebytu w byt
dlaczego w drugą stronę?
A ja nie jestem jednym z nich
ja jestem nimi trzema
takiż to świat niedobry świat
czemu innego nie ma?